Nowenna pompejańska z MB Różańcową; Nowenna pompejańska od 3 maja; Nowenna pompejańska od 1 marca; Nowenna do św. Maksymiliana Kolbego; Nowenna do św. Rity w lutym; Nowenna pompejańska od 8 maja; Nowenna do św. Ekspedyta; Nowenna ku czci Matki Bożej Fatimskiej; Lipcowa Nowenna do św. Rity; Nowenna do św. Szarbela; Nowenna do św
N.: Nowenna pompejańska o miłość. Z nowenną po raz pierwszy zetknęłam się na początku liceum, może nieco infantylnie, byłam podłamana, że inne koleżanki mają chłopaków, mają z kim iść niedługo na studniówkę, a ja nie. Zaczęłam wtedy odmawiać nowennę bardziej bądź mniej skrupulatnie. Nie widziałam wtedy, by modlitwa
Piotr: Uzdrowienie małżeństwa. Nowennę Pompejańska zacząłem odmawiać w trudnym czasie dla naszego malzenstwa. Po zranieniu żony przez moje złe czyny miałem wyprowadzić się z naszego domu. Miałem na to tydzień i w tym tygodniu dwukrotnie prosiłem żonę o wybaczenie i możliwość dalszego trwania naszego małżeństwa.
Chcialabym się podzielić moim świadectwem. To była moja pierwsza Nowenna Pompejańska. Zakonczylam ją w czerwcu 2020 r. Prosiłam o dobrego męża. Moja prośba jeszcze nie została wysłuchana, jednak wciaz czekam i ufam , że w odpowiednim momencie poznam odpowiednią osobę.
Rusza kolejna Nowenna Pompejańska na Teobańkologii. W tym roku od 8 maja do 30 czerwca będziemy się modlić o błogosławieństwo i pokój dla Ojczyzny. Niech dzięki tej modlitwie pokój rozlewa się w naszych sercach, a przez to obficie na Polskę i poza jej granice. Każdy może modlić się także w swojej osobistej intencji. Dołącz
Nowenna do Ducha Świętego 4.50 PLN; Nowenna Ale nas zbaw od złego 4.50 PLN; Nowenny do Matki Bożej Fatimskiej 4.50 PLN; Nowenna do Św. Maksymiliana 4.50 PLN; Nowenna do Św. Józefa 4.50 PLN; Nowenna do Matki Bożej Lourdeńskiej 4.50 PLN; Rachunek Sumienia 4.50 PLN; Nowenna do Św. Franciszka 4.50 PLN
Matka Boża. Nowenna Pompejańska powstała już w 1884r. Najświętsza Maryja Panna obiecała, że każdy kto przez 54 dni będzie odmawiał 15 części różańca dostąpi łaski spełnienia prośby. Produkt dostępny w naszym sklepie, zwiera wiele przydatnych informacji związanych z historią Nowenny Pompejańskiej oraz dokładny sposób
Jego wierność Bogu, niezwykła pobożność i otwartość na współdziałanie z Niebem przyniosły wspaniałe owoce. Bóg nieprzypadkowo wybrał Józefa, aby opiekował się Jezusem, i dał mu wielką misję do spełnienia. Kościół pamiętał o wielkiej roli św. Józefa w dziele Zbawienia, ale też trzeba zauważyć, że renesans jego
Nowenna Pompejańska jest bardzo wymagającą modlitwą, to solidny kaliber który nie każdy może udźwignąć. Solidny kaliber w który jak najbardziej atakuje szatan-stąd ten sen, stąd obojętność i oziębłość Pani ukochanego do Pani-to zły przez niego działa, by odwieść Panią od NP.
19,90 zł. Do koszyka. Nowenna pompejańska – nagranie różańca pompejańskiego na płycie! (książka + płyta CD) Nowenna pompejańska z nagraniem różańca na płycie CD! Wspaniała pomoc w modlitwie nowenną pompejańską! Książka składa się z dwóch integralnych części. Pierwszą stanowi książeczka o różańcu i nowennie
QO6D.
Witam, jestem dosyć trudnym przypadkiem, proszę, nie oceniajcie mnie. Mam dosyć skomplikowaną sytuację życiową, ale od jakiegoś czasu kilka spraw zaczęło się poważnie sypać – głównie chodzi o poważną chorobę mamy i uzależnienie od alkoholu jej partnera, takiego mojego ojczyma. Nie radzę sobie z tą sytuacją. Zaczęłam się modlić, dużo, zaczęłam odmawiać nowennę i rozumiem, że Pan Bóg nie ma powodu mi pomagać, bo nie jestem dobrym człowiekiem. Nie ma też powodu, żeby pomagał mi szybko. Rozumiem to wszystko. Ale odkąd zaczęłam się znów modlić wszystko idzie gorzej. Nowennę odmawiam tydzień i przez ten czas posypało się bardzo dużo spraw. Rozumiem, ze nie dostaję wszystkiego od razu, ale żeby było aż tak dużo gorzej? Przestaję sobie radzić z tym wszystkim i nie wiem, czy modlić się dalej, żeby nie pogorszyć sytuacji. Czuję, że moje modlitwy są bezwartościowe. Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Nie wiem, co robić. umieścimy Pani wpis na stronie głównej jako list. Proszę śledzić odpowiedzi Witam. Warto na youtubie posłuchać kazań Śp. Ks. Pawlukiewicza, aby zrozumieć pewne sprawy. Bóg chce być w naszym życiu zawsze i nas do Siebie przyciągać. Pan Jezus nie przyszedł pomagać „dobrym ludziom „, ale właśnie tym grzesznym : On siedział za stołem z celikami, z nierządnicami itd. Tylko, że pomagać Pana Boga nie zawsze pokrywa się z naszym „pomagać „. Życzę wytrwałości w modlitwie, bo Zły nie przestanie kusić żeby przestać, bo „nie działa „, itd. Nie jesteś złym człowiekiem, jesteś ukochanym dzieckiem Bożym. W twoim domu dzieje się dużo zła i to nie jest przypadek. Złe duchy niestety działają, a szczególnie jeśli ojczym jest pod wpływem alkoholu, wówczas przejmują nad nim kontrolę. Potrzeba postu, trwania przez cały czas w łasce uświęcającej. Pójdź do spowiedzi osobistej, indywidualnej, wyspowiadaj się ze wszystkiego, a Komunię Świętą przyjmij w intencji mamy. Pan Jezus Cię kocha i zna Cię, cierpienie, które przeszłaś ofiaruj w intencji znanej Panu Jezusowi – On wie, naprawdę, słyszy. Przebacz wszystkim, którzy Cię skrzywdzili, pomódl się za nich. W każdą 1 sobotę miesiąca o godzinie 10:00 jest modlitwa księży egzorcystów, którzy modlą do Boga, aby pobłogosławił: wodę, olej, sól – módl się razem z nimi i przygotuj te produkty. Połącz się z nimi w modlitwie, aby twoja woda, sól, olej były pobłogosławione przez Pana Boga. Pij wodę, dawaj ją ojczymowi, mamie, dodawaj sól do pokarmów. Módl się, bo nie modlisz się tylko za siebie, ale i za swoją rodzinę. Ewangelia Św. Łukasza: Powiedział im też przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać: «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!” Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie”». I Pan dodał: «Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?» Jesteś ukochanym dzieckiem Boga, czy Ciebie nie wysłucha? Wysłucha, trwaj cierpliwie i w pokorze. @Mili Bogu nie ma już egzorcyzmowania wody na odległość. Wcześniej było, ale tylko wody. Wytrwaj w modlitwie. Dla Maryi wszyscy jesteśmy takimi samymi dziećmi. Ona wstawia się za nas do swojego Syna. Oddaj wszystkie swoje troski i kłopoty Jezusowi i pozwól mu działać. Miłosierdzie Boga jest nieskończone. Doświadczyłam tego wiele razy. Trzeba tylko uwierzyć i zawierzyć Mu. Nie poddawaj się kochana . Ksiądz Teodor na Teobańkologi mówił o tym , że będą się działy złe rzeczy podczas modlitwy bo „zły” szaleje im więcej się modlimy . Już w kilku miejscach ludzie potwierdzali to ( też się boje co zacznie się dziać ).Trzeba wytrwać w modlitwie .Powodzenia Ci życzę I poukładania wszystkich straw Droga Katarzyno. Nikt z nas nie jest godny z siebie i tylko Pan Bog moze napelnic nas godnoscia. Zrobil to posylajac syna na krzyz. Tylko Chrystus jest rowny Ojcu w niebie i tylko On moze nas przeniknac, nie zniechecaj sie do modlitwy. „Nie ma powodu mi pomagac” skoro cierpisz to jest to powod zeby pomogl. „Idziesz do lekarza kiedy jest dobrze?” (* Pawlukiewicz) Ja mam tak zawsze przy odmawianiu nowenny pompejańskiej. Najpierw jest poważne burzenie tego co jest źle zbudowane w moim życiu i moich bliskich,( nawet nie byłam świadoma że coś jest źle zbudowane ) a potem jest budowanie całkiem nowe i dobre nie tak jak ja sobie zamyślam i jest naprawdę dobre. Nie trać ducha i odwagi jeżeli zaczyna być coś nie po Twojej myśli idź dalej i nie przestawaj się modlić. W Bogu nie ma sprzeczności On daje naprawdę wszystko dobre przez tę koronkę pompejańską szczególnie. Droga Kasiu Nie przestawaj się modlić. Bóg Ciebie bardzo kocha i słyszy Twoją modlitwę. A sypie się, bo diabeł próbuje odwieść Cię od modlitwy i bardzo Ci przeszkadza zasiewając w Tobie zwątpienie. Nie daj się oszukać i uwierzyć, że to Bóg Cię nie kocha. To wszystko sprawka diabła. Ty trwaj na modlitwie i ufaj. Im będzie gorzej, tym lepiej. Niech Ci Bóg błogosławi + Tak módl się cały czas nie przerywaj, zaufaj Mateczce ona cię wysłucha, a jest gorzej bo zły chce Ci przeszkodzić, módl się i ufaj a ja będę się modlić z Tobą, wytrwałości, pozdrawiam z Panem Bogiem i Maryją ❤️Barbara❤️❤️❤️❤️ To jest standard. Zły zrobi wszystko, żeby cię zniechęcić. WYTRWAJ !!!!!! Katarzyno, Maryja nigdy nie zostawia nikogo kto jest w stanie łaski uświęcającej bez pomocy. Prawda, pomoc nie przychodzi od razu ale pewnie może nie nadejść jeśli nie zaczniesz od sakramentu pojednania czyli spowiedzi i to najlepiej spowiedzi generalnej. Potem zobaczysz, że Twoja modlitwa zostanie wysłuchana. Na koniec powiem Ci, że czasem pomoc przychodzi niespodziewanie i zupełnie inna niż sama sobie to wymyśliłaś, nawet nie masz pojęcia jak fantastycznie precyzyjny jest Pan Bóg kreując nasze losy. Czasem! Jest tak, że Bóg wstawia nas na próbę, aby zobaczyć czy pozostaniemy mu wierni i czy Go kochamy. Mimo ciężkiej choroby mojego Ojca 6 lat temu i gorocych próśb o uzdrowienie, Tato zmarł. Barsoz mnie to bolało, ale działy się w tym czasie dziwne rzeczy. Bardzo rozpaczałam. Czulam jednak, że ukojenie otrzymam tylko w modlitwie. Rozmowy i modlitwy były żarliwe, miłość pomoesana z ogromnym cieepiniem. Mimo przyjaźni z Bogiem, On miesiąc po tej tragedii zabrał do siebie moja najmłodszą siostrę, która zginęła w wypadku samochodowym. Wszyscy bardzo ja kochaliśmy. To był wstrząs dla mnie i ogromne cierpienie. Nie mogłam pojąć dlaczego. Przecież prosiłam o opiekę dla bliskich codziennie. Ból był tak nieznośny, że nie znajdowałam w niczym ukojenia tylko w modlitwie i wtedy zaczęłam czuć obecność Boga. Mimo że to Stwórca zabrał moich bliskich nie odwróciłam się od Niego. Zaczęłam pokornie przyjmować Jego wolę. I zrodziło się we mnie niesamowite zaufanie, że On wie najlepiej, co jest dla nas dobre. I że ma. Swoje głębsze powody, których my zapewne nie rozumiemy. Później starałam się o dziecko. Dwie ciąże kolejnych cierpień nie do wytrzymania. Ale stwierdzilam taka Twoja wola Boża. Grzeszyłam bardzo więc może me cirpienia sa nie bez powodu. Gdy zawierzyłam się Bogu całkowicie pewnego dnia okazało się że zaszłam w ciążę. Przy porodzie Jednak były komplikacje. Dziecko owinelo się pępowina i groziło mu uduszenie. Jednak czułam ufnosc. Mimo strachy w oczach lekarzy ja wiedziałam że będzie dobrze. Modlam się na głos modlitwa Ojcze nasz i dziecko ku zdziwieniu lekarzy urodziłam bez cesarskiego cięcia. Półtora roku od urodzenia pierwszej córki. Zaszłam. W kolejna ciąże w 26 tyg doszło do przedwszesnego porodu. Lekarz powiedział że dziecko nie przeżyje. Poczułam smutek i bol jednak nie straciłam ufności. Modląc się w szpitalu o cud, zatrzymanie porodu. W ciągu doby doszło do wstrzymania skurczy. Rozwarcie nie powiększyło się a ja, co prawda leżąc już do końca ciąży, donosiłam córkę i urodziłam sliczna i zdrowa. Całkiem. Nie dawno młodsza córka otrzymała diagnozę ostrej białaczki limfatycznej. Świat mi się wywrócił. Zapytałam Boga:tak chcesz mnie doświadczyć? Przyjęłam to choć z wielkim cieprieniem. Poprosiłam rodzinę, znajomych i obcych o modlitwę i jej uzdrowienie. Uwierz mi… W przeciągu kilku dób komórki rakowe zniknęły całkowicie. A ja wiem, że to był kolejny cod. Choć Bóg na początku bardzo mnie doswiadczyl, ufam Mu bezgranicznie. Poddaj się jego woli i przyjmuj z pokorą. Kiedyś zostanie Ci to wynagrodzone. Z Panem Bogiem. Ja też wytrzymałam tylko 3 dni potem moja koleżanka która dużo się modli powiedziała że tak będzie bo s, stan kusi Wytrwaj… Ja miałem dużo gorzej. Wierz mi, nikomu nie życzę tego przez co przeszedłem. Wytrwaj U mnie było tak samo, ale modlę się dalej. Teraz odmawiam 4 nowennę. Życie wywróciło mi się do góry nogami i to nie w taki sposób jak tego oczekiwałam. Ale zrozumiałam, że droga jaką wybiera dla nas Pan Bóg nie zawsze jest taka jak my sobie wymyślimy. Powierzyłam Swoje życie Jezusowi i Matce nie jest mi łatwo, ale odnalazłam w sobie wewnętrzny spokój i wierzę że pomalutku wszystko się ułoży. wytrwaj. o to chodzi. Bóg czeka i nie chodzi o spełnienie twoich próśb, ale o CIEBIE Bóg chce ciebie bo cię bezgranicznie kocha. wytrwaj przy Nim ” choćby własna matka o tobie zapomniała Ja nie zapomnę o tobie” Módl się dalej! Wiem ze aktualnie czujesz się jeszcze bardziej bez silna. Moja siostra już bardzo długo i często Odmawia modlitwę pompejańską i często mi mówiła o takich przypadkach że na początku modlitwy wszystko się pogarszała, ale trzeba wytrwać bo to szatan kusi żeby nie wytrwać tej modlitwy. Im mocniejszy i większy problem tym bardziej się to ukazywało. Jednak warto się dalej modlić. życzę ci dużo wytrwałości i pokoju duchowego! Żeby było lepiej najpierw będzie gorzej. Szatan buntuje się na twoje modlitwy wytrwaj a zostaniesz wysluchana. Błogosławię Tak, też tak mam zawsze jak modlę się Nowenną Pompejańską, średnio zaczyna się tydzień dwa po rozpoczęciu. Ostatnio już przed rozpoczęciem postanowiłam sobie, że choćby się paliło i waliło nie przestanę się modlić… Ale przyszedł chwilowy kryzys jak córeczka zaczęła mieć problemy z oddechem:((( ryczalam, że sama nie wiem już co robić, dlaczego akurat to mi się przytrafia… Dlaczego jak się modlę… I wiesz co, jednak zaufałam Marii, że będzie dobrze, przychodziły jeszcze chwilami takie momenty, że się strasznie bałam o córeczkę, ale stwierdziłam, że przecież kiedys już za jej oddech właśnie odmawiałam Te Nowennę, żeby nigdy nie trafiła więcej pod respirator… Więc skoro właśnie w tym dzieje się gorzej, to znaczy, że szatan wie czym mnie ugryźć, abym zwątpiła w moją modlitwę i wiarę… Nie poddałam się mu!!! Dziś zaczynam część dziękczynna, a moja córeczka po niecałych gorszego stanu jest już w pełni sił:)) a przez kilka dni był taki stan, że się poprostu bałam o jej życie:(( że nie będzie mogła złapać oddechu:(( ale przecież prosiłam Maryję w Nowennie 7lat temu, aby nigdy więcej nie przytrafiło jej się to co kiedyś…respirator… To najgorsze chwile mojego życia i dlatego szatan chce mnie tym złamać, ale ja się nie dałam i nigdy nie dam!!! Dziękuję Bogu i Jego Matce za siłę i wytrwałość:*:*:* u Ciebie też będzie dobrze, ale nie możesz zwątpić i się poddać szatanowi!!!! Pozdrawiam ciepło, Angelika Pani, Katarzyno. No cóż, czasami tak bywa. Modlimy się i wydaje się nam że Bóg nas nie słucha. Ale to nie prawda. Skoro posypało się kilka rzeczy, to znak że Bóg przygotował dla nas coś innego. Proszę ufać, wierzyć i się modlić. Ja codziennie wstając rano odmawiam krótką a dającą mi moc modlitwę „Jezu, Ty się tym zajmij!”, „Jezu, ufam Tobie”. One dają mi spokój serca i duszy. Codziennie odmawiam modlitwę do Maryi rozwiązującej węzły. Tylko modlitwa daje mi pomoc i ukojenie. Proszę dalej się modlić, Bóg panią wysłucha. Ale proszę też podziękować Bogu. Pozdrawiam. „Jezu, Ty się tym zajmij.” Zły będzie atakował, oj będzie. Do końca. Nie przejmuj się specjalnie. Odmawiaj do końca. Będzie dobrze. Zaufaj Maryji. Tak jest przy pompejance, nie zniechęcaj się, trwaj… Słyszałam kiedyś, że jak modlitwą wygnasz jedego ” złego” to za jego bój posyłają siedmiu żeby Cię złamali. Więc nie daj się i się módl nie ustannie. Viola Viola,rozbawiłaś raz o tym słyszę. Miłego dnia To nie miało być zabawne. Posłuchaj wypowiedzi ks. Piotra Glas na YT lub kogoś innego kto ma do czynienia z egzorcyzmami. Zakładam, że skoro spotykamy się na tym forum to poglądy na temat dobra i zła nie różnią się znacząco między nami… Pozdrawiam! Dobrze,że piszesz o takich „radościach” Droga Katarzyno. Tak jest, bo ZŁO NIE ŚPI. Zło chce CIEBIE ODWIEŚĆ OD MODLITWY, OD BOGA. Pani Katarzyno wg mnie to zły chce przeszkodzić w Pani modlitwie. Chcę żeby Pani zrezygnowała. Proszę się nie poddawać. Nie ustawaj w modlitwie naprawdę nie ustawaj trwaj modląc się do końca Módl się, nawet gdybyś „nie zdążyła” któregoś dnia, to uzupełnij modlitwę następnego dnia, tak można. Warto posłuchać na youtubie ks Szustaka, a dokładnie Jego Świadectwa. Bóg kocha szczególnie mocno tych, którym musi okazać MIŁOSIERDZIE. A zły duch, szatan, niestety działa że wzmożoną siłą. Módl się, Matka Boża wyprosi Łaski!!! Niestety tak się dzieje w trakcie modlitwy. Moja pierwsza pompejańka była tak okropna, że podejrzewałam u siebie opętanie. Bezsenność, koszmary itp. Teraz już podczas nowej, która odmawiam mama paraliże, choć ja uważam, że to zły, a nie jakiś bezdech. Czy ktoś jeszcze tam miewa? Teraz znów tocze walkę i jest naprawdę ciężko. Rodzina uważa, że zagubilam się w rozpaczy po mężu, ale ja już zaakceptowałam wolę boża samotności, choć tak bardzo pragnę zostać matka, a jest mi dane być tylko ciocia. Trwam w modlitwie i w cierpieniu i niech tak jest. Taka nie moja wola, a twoja, bo przecież nie zsylasz więcej niż możemy znieść. To są właśnie podszepty szatana który robi wszystko abyś zwątpiła w moc modlitwy,do samego końca chce zwieźć kogoś kto pragnie się nawrócić i zaufać Bogu. Nie ustawaj,w modlitwie, przeciwnie,módl się coraz bardziej gorliwie, Bóg jest przy Tobie,ważne że zwróciłaś się do niego po pomoc,a to najważniejszy początek….. Pan Bóg ma zawsze swój plan wobec ludzi, nigdy odwrotnie. Pomyśl, skoro wyszło więcej spraw tzn że chce ci pomoc całościowo, a nie tylko te o które proszisz. Pamiętaj że zwycięstwem szatana jest zwatpienie człowieka w milosierdzie Pana Boga. Módl się dalej proszę. Jednak dotrwaj, w czasie różańca dzieje się dużo złego, bo zły działa, wytrwaj i cierpliwie czekaj. Ja już jedną odmówiłam, czekałam, dużo łez wylałam ale było warto,trzymam kciuki Wiara Nadzieja Miłość nigdy nie poddawaj się w modlitwie trwaj wpuść do Serca Pana Jezusa ofiaruj Jemu wszystkie twoje problemy jeżeli chcesz żeby się udało uwierz szczerze i poproś o pomoc duszpasterza będzie wiedział co robić pozdrawiam serdecznie Trwaj w Miłości Chrystusa Już dzis tu. 10 mają zaczęłam modlitwę pompejska w intencji pracy mojego ukochanego syna Ale zarąbista mama, chciałbym miec taką żonkę Nowenna Pompejańska i wiara…:))) Bóg da Ci to, co najlepsze dla Ciebie Witam! Mam pytanie związane z Nowenną Pompejańską. Wiem, że można ją odmawiać tylko w jednej intencji, ale modlę się razem z żoną. Czy żona może mieć inną intencję od mojej? Bo gdyby nie mogła, to będziemy musieli modlić się w osobnych pokojach (?), ponieważ bardzo nam zależy na tych dwóch intencjach. Tylko czy to nie wyglądałoby dziwnie? Pozdrawiam Szczęść Boże Jan Florysiak Przepraszam, ale nie znalazłem zakładki, gdzie mógłbym zadać to pytanie. Módlcie się razem, a kazdy ma swoją intencje. Kochani! Nie potrafię! Pomóżcie! Chcę podziękować Matce ukochanej! Chcę modlić się o trzeżwość i miłość w rodzinie Proszę, jak? Weź różaniec do ręki i odmawiaj. Masz neta – wybierz ,,jak odmawiać ,,Nowennę Pompejańską?,,. Nawet jeśli z początku nie będzie łatwo, będą pomyłki, rozproszenia uwagi – NIE PRZESTAWAJ! Nikt z nas nie jest ideałem, wszechwiedzącym. Liczą się chęci. Zaufaj Bogu i Maryi. A więc WIARA, UFNOŚĆ i NADZIEJA !!! I do dzieła, szkoda każdego dnia. Trzymam za Ciebie – BĘDZIE DOBRZE! Jeśli jeszcze nie wyruszyłaś z nami, dołącz już dzisiaj. Skończysz cztery dni później ( 9 lipca), to nie ma znaczenia. 27 dni błagalnych, 27 dni dziękczynnych. Niech Cię Matka Boża prowadzi, błogosławionej niedzieli życzę , Proste jak budowa cepa, tylko takiego czasem ciężkiego. Patrz. Współczesny świat poszedł do przodu. TO TYLKO GODZINA Z ŻYCIA, ale do przodu. Na SPOTIFY, na YT masz Nowennę Pompejańską. Tylk WEŹ RÓŻANIEC DO RĘKI I ODMAWIAJ RAZEM Z AUDYCJĄ. Nie tak, że ty sobie słuchasz, przesuwasz koraliki i zrobione. MUSISZ SIĘ TEŻ ZAANGAŻOWAĆ! Mozesz użyć TAJEMNIC ŚWIATŁA. Jak chcesz. Jest też super aplikacja, która motywuje i bardzo pomaga. Ja ją szczerze polecam. ŻYCZĘ wytrwałości i wysłuchania prośby. ❤️ Dziękuję! Szczerze modlę się od 13 maja. Nie boj się. Mnie też dopadają zwątpienia czy modlę się dobrze 🙂 Gdy modliłam się pierwszego dnia, a to był ostatni dzień maja- kończę to na początku poczułam zwątpienie, ale jednocześnie poczułam jakąś radość, jakby Matka Boska się do mnie uśmiechała. Więc może i się tym razem uda. 🙂 I Tobie tego też życzę <3 Kochani pomóżcie mi wytrwać w modlitwie do Matki Bożej z Pompejów <3 Jezu Ty się tym zajmij <3 Witam . Swoja pierwsza nowenna pompejańska zaczęłam odmawiać jesienią 2019 roku prosiłam o dziecko . W drugiej połowie stycznia 2020 już byłam w stanie Błogosławionym . Módlcie się ta piękna modlitwą błagajcie Maryję o cuda i łaski . Pozdrawia Agato, dałaś mi nadzieję, której teraz tak bardzo potrzebuję. Droga Kasiu, jeśli potrzebujesz słowa otuchy to pisz do mnie na priv (anna_budacz@ Zawsze jestem chętna pomóc dobrym słowem! Co do nowenny to miałam tak samo ale z biegiem czasu widziałam, że Pan Bóg daje nam to, co dla Nas najlepsze! Na pewno Matka Boża wysłucha Twojej prośby, tylko trwaj w modlitwie do końca i miej nadzieję! Jeśli co to pisz na emaila 🙂 Pozdrawiam Cię ciepło! I nie ma trudnych przypadków – są nierozwiązane przypadki. Pan Bóg zawsze znajdzie sposób na Nasze problemy ale musimy umieć odczytywać znaki jakie stawia Nam codziennie w normalnych chociażby sprawach 🙂 Będę kończyć drugą Nowennę,ale tak naprawdę czy liczyć tą pierwszą bo odmawiałam 3 tajemnice z każdej czesci radosnej, Bolesnej i chwalebnej i światła Modle sie za siebie i skutku nie widze. Jezeli modle sie za innych .. inni dostaja wiecej niz chcieli dostac. Jadla siebie nie dostaje niczego.. a jezeli dostaje to sa to po prostu ochlapy. Smutno mi, zawiodlem sie na Bogu i jego synu. Wiele rozmyslam na ten temat i dochodze do wniosku , ze Jezus mnie oklamal, mowiec….. proscie a bedzie wam dane….Tylko nie mowcie mi prosze , ze mam slabya wiare. Myślę tak samo. Te wszystkie świadectwa, opowieści o cudownych zdarzeniach, czy uzdrowieniach, to albo są z palca wyssane, albo są dowodem na to, że Bóg ma swoich pupilków, którym pomaga, a reszta jest Mu totalnie obojętna. Niestety, tak jest w rodzinach, w szkole, w pracy. Nigdzie nie ma równego traktowania ani równych szans. Czy można odmawiać nowenne pompejańską z pomocą YouTube Witam, chcialabym sie podzielic tym co zrobil Bog w moim zyciu poprzez nowenne. Jestem niedawno nawrucona katowiczka, wczesniej odeszlam od pseudo wiary, prawie dwa lata temu odkrylam ze Jezus jest kims zupelnie innym niz dotad myslalam nie bede sie za bardzo rozpisywac bo to naprawde dluga historia. W kazdym badz razie podjelam sie nowenny bedac w ciazy skonczylam ale z przerwami bo w miedzyczasie urodzil sie moj synek ( drugi) nic sie nie dzialo, pomyslalam ok pewnie przez te przerwy, jakis czas pozniej odmowilam kolejna Bog nie spelnil mojej prozby ale zrobil cos niesamowitego codziennie przywolywal najgorsze krzywdy z mojego dziecinstwa i pokazywal ze on zawsze byl tam ze mna i cierpial razem ze mna i mimo ze myslalam ze robili to ludzie wierzacy to tak naprawde oni byli daleko od Boga, to poprostu wywrucilo moj swiat do gory nogami i dalo niesamowite ukojenie. Podczas drugiej nowenny Bog zaczol przygotowywac mnie do spowiedzi generalnej nagle zaczelam rozumiec grzechy w ktorych wczeaniej nie widzialam nic zlego i uznawalam to za wymysl kosciola. Zle tez sie dzialo w miedzyczasie ale to przejsciowe po kazdej nowennie mysle sobie „nie tej nowenny to juz nie bede odmawiala bo za trudna jest poszukam inna modlitwe” ale po kilku dniach przerwy zaczynam kolejna jest taki wspanialy szkoda ze jest tak nieuchwytny Musimy czasem cos stracic by zyskac jeszcze wiecej nie przerywaj modlitwy zaufaj Bogu on wie co robi napewno nie zostawi cie Proszę o pracę dla córki Moniki … Żeby mogła ułożyć sobie życie … To ja już nie wiem, na innych stronach bardzo akcentują by po KAŻDEJ części różańca odmawiać „Pomnij o miłosierna Panno…” a tutaj jest, że wystarczy raz w ciągu dnia. To kto w końcu ma rację? 🙁 Witam Mileno! Nie ma potrzeby odmawiania po każdej części różańca modlitwy błagalnej czy dziękczynnej, aczkolwiek nic się nie stanie, gdy je odmawiasz. Pan Marek, redaktor „Królowej Różańca Świętego” z pewnością promuje właściwy sposób modlitwy Nowenną i tego można się trzymać. Wierzę w Boga, czy Pod Twoją obronę – też wystarczy odmówić tylko raz. Trwam w modlitwie ale proszę o modlitwę za moja mamę u której wykryto raka piersi. Potrzebuję wsparcia, słowa otuchy, być może modlitwy („Jeśli dwóch zgodnie o coś prosić będzie…”). Przeżywam teraz gorsze chwile w swoim życiu: jestem samotna i od kilku miesięcy nie mogę znaleźć pracy. Bardzo mnie to przybiło, czuję się gorsza od innych i nie widzę nadziei, że coś się zmieni. Ciągle płaczę, czuję się słaba i osamotniona, boję się o przyszłość. Chciałabym widzieć jakieś rozwiązanie i znaleźć w sobie siłę. W nowennie modlę się o to, by nie być samotna. Czy wytrwam, tego nie wiem, jestem dopiero na początku, ale na tę chwilę mam poczucie, że tylko na Maryję mogę liczyć, kiedy odmawiam nowennę na chwilę czuję spokój i Jej opiekę. Droga Mileno, Samotność i brak pracy są bardzo dokuczliwe, trudno jest pisać Ci jakieś słowa pociechy, ale pamiętaj, że to tylko stan przejściowy. Tak też staraj się pocieszać i krzepić swojego ducha. Najważniejsze, że się modlisz, czasami mnie samą też napadają takie smutki, ale odkąd przeczytałam kiedyś, że Bóg jest Bogiem wiernym i nigdy nie opuszcza swojego stworzenia, często pokrzepiam się właśnie tymi słowami. Pamiętaj Bóg Cię nigdy nie opuści, jest zawsze przy Tobie, zwłaszcza w takich chwilach duchowej pustyni, przylgnij do Niego a Cię z niej wyprowadzi. Samego dobra Milena! PRZEPIĘKNA ŚWIĘTA MODLITWA – NOWENNA POMPEJAŃSKA DO NAJSWIETSZEJ MATKI BOŻEJ OBLUBIENICY DUCHA ŚWIĘTEGO KRÓLOWEJ NIEBA i CAŁEJ ZIEMI NASZEJ KOCHANEJ CUDOWNEJ WIELBIONEJ MATKI NIEBIESKIEJ. Ta nowenna ma wielką juz nie wątpię w obecność 5 lat temu moja Mama ciężko mocno modlilam sie o jej zdrowie nowennà balismy się, ,że Mama płacz i zwątpienie. 54 dnia pobytu w szpitalu, w dniu zakonczenia Nowenny okazało się, ,że Mama z niego byl dobry znak, choc stan byl nadal nie za lekarze wypuścili mamè, tego do końca nie domu nadal nie miala sił, gorączka narastala, brala garscie lekow, potem ponownie trafiła do szpitala. Mimo dlugiej rekonwalescencji w domu śladu po chorobie nie było. Niestety po prawie 5 latach nastąpił nawrót choroby-ponowne badania i niepokój nie dawały to białaczka, czy rak kości? Na pewno chore nerki i serce! Szybko wróciłam do było moje zdziwienie kiedy po 27 dniach odmawiania czesci blagalnej okazało się,ze Mama wychodzi ze jest dzisiaj z nami w domu i dochodzi do sił. Obiecałam Maryi codzieną pazdziernikowà obecność w kościele na różańcu oraz jestem w trakcie odmawiania części dziękczynnej. Wiem , ze wymodlilam zdrowie dla mamy i wiem , ze mam z Maryja pewien „układ ” .Wiem tez na pewno,ze przed mama jeszcze długie lata życia. Dziękuję Ci Maryjo. Ja moją przygodę z Nowenną Pompejańską zaczęłam kilka lat temu prosząc Mateńkę o dobrego męża. Czekałam na niego naprawdę długo, po drodze miałam mnóstwo chwil zwątpienia i złych myśli ale wierzyłam. W lipcu tego roku wyszłam za mąż za cudownego mężczyznę, który jak się okazało również czekał długo na swoją miłość. W przygotowaniach do ślubu zawsze szło coś nie tak ale nie poddalismy się, bo wiedzilismy, że jestesmy dla siebie darem od Boga, wyproszonym przez modlitwę tą właśnie nowenną. Teraz ponownie zaczełam się modlić w intencji cudu poczęcia dzidziusia. Mam już 38 lat, to będzie nasze pierwsze dziecko. Wiem, że to dość późny wiek ale przecież dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych i jeśli to jest tylko zgodne z Jego wolą to będziemy rodzicami. Zostało mi już 14 dni do końca nowenny ale załamuję się coraz bardziej z każdym dniem. Nachodzą mnie czarne myśli, że się nie uda… Nie chce się poddać, skończe nowennę i jeśli do tej pory nie zajdę w ciążę to zacznę drugą odmawiać. Może dobry Bóg za wstawiennictwem Matki Bożej obdarzy nas upragnionym dzieciątkiem. Nasze serca tęsknią za uczuciem bycia rodzicami mimo, że go jeszcze nie znamy ale czujemy teraz taką wielką pustkę i tęsknotę. Mateńko nasza uproś u Swojego Syna cud poczęcia naszego dzieciątka. Módl się a napewno wszystko się uda, nowenna pompejańska naprawdę pomaga Dziękuję Emi za wsparcie. Im bliżej do końca nowenny tym więcej rzeczy się wali. Nie poddam się, chociaż nie mam sił na walkę z każdym dniem. Matka najświętsza wysłuchała mojej modlitwy. Byłam zrozpaczona, mąż który się wyprowadził prześladował mnie na wszystkie możliwe sposoby. W tym roku odkryłam na nowo różaniec święty. W połowie pierwszej nowenny pompejańskiej jego zachowanie nagle ustąpiło i od tego czasu tj. pół roku ani razu nie był w stosunku do mnie agresywny. Obecnie jestem w trakcie 3 nowenny. Na spełnienie drugiej jeszcze czekam ale wierzę że Matka Boska wie co dla mnie najlepsze. Pozdrawiam i wysyłam dużo miłości. Witam. Od pewnego czasu borykam się z dość wstydliwym problemem, na który nie zabardzo mogę cokolwiek poradzić. Jest to nadmierny wzrost owłosienia na całym ciele. Naprawdę. Włosy mogę dostrzec dosłownie wszędzie, czy to mniejsze i jasne, czy już takie duże, nabierające ciemnej barwy. Są na udach, na brzuchu, na klatce piersiowej, a nawet na samych piersiach czy też szyi. Już paru znajomych zauważyło i mi o tym powiedziało. To zawstydza, tym bardziej, że jestem nastoletnią dziewczyną. Jest mi strasznie głupio pytać czy mogę zmówić nowennę w intencji pozbycia się tego problemu, gdyż ludzie zmawiają nowennę w naprawdę poważnych sprawach jak nowotwory, problemy rodzinne itp. , ale ja naprawdę nie wiem co mam zrobić. To nie zależy od mojej diety, ani ćwiczeń, które jednak -nie ukrywam – są niezdrowe. Mogę jedynie robić jakieś masaże skóry i czasem robię, ale co to daje? Nie wydepiluję też przecież całego ciała?! Nie chcę już dłużej czekać na rozwiązanie tego problemu, gdyż jak wspomniałam, jestem nadal rozwijającą się nastolatką. Hromony buzują i jeżeli czegoś w końcu nie zrobię, to mój problem może się tylko powiększyć. Czy ja mogę zmówić Nowennę Pompejańską w takiej intencji? Chcę zażegnać wstyd i cieszyć się swoim ciałem, a nie musieć się go wstydzić. Wierzę, że Panna Maryja dotrzymuje słowa, ale nie wiem czy wypada mi zwracać się do niej z tym problemem. Wypada, każdym problemem tylko do Mamy Iza?? A hormony sprawdzalas? Jak wyglada twoj cykl okresowy? Moze masz po prostu testosteron zbyt wysoki. Idz prosze do ginekologa. Szczęść Boże. Trochę się załamałam bo będę kończyć nowennę za kilka dni i modlitwę błagalną odmuwilam raz na początku i tak samo modlitwę dziękczynną. Nie codziennie. Po prostu nie świadomie. Czy ta nowenna nie liczy się? Choć wiem że Mateńka mi pomaga i jest przy mnie. Moja prośba częściowo została wysłuchana. Ela, oczywiście,Twoja modlitwa się liczy. Wierzę w to ,że Matka Boża na serce patrzy. Ważne są intencje z jakimi przystępujemy do modlitwy ♥️ Proszę Cię o Mateńko o uzdrowienie mojego barku po upadku ze schodów Witam, modlitwy początkowe i końcowe odmawiam przed każdą i po każdej części. Zazwyczaj odmawiam pierwszą część przed pracą i kolejne w ciągu dnia. Tak znalazłam w jakiejś publikacji i tak się to duży błąd? Witam, gdzieś znalazłam informację, żeby modlitwy początkowe i końcowe odmawiać po każdej części i tak się modlę. Dziś 12 dzień nowenny czy powinnam zacząć od nowa? czy od tego momentu modlić się inaczej czy kontynuować jak zaczęłam? zazwyczaj pierwszą część odmawiam przed pracą i pozostałe w ciągu dnia. Dziękuję za odpowiedź Czy można odmawiać kolejną nowennę pompejańską w intencji, w której już się odmówiło nowennę, ale jeszcze nie spełniła się prośba. Wiem, że to nie działa jak za dotknięciem magicznej różdżki i czasami trzeba dużo czasu na spełnienie, ale czy jednak mogę odmówić nowennę w tej samej intencji? Oczywiscie, ze mozesz. Modlitwy nigdy za duzo. Czy ktos wie dlaczego nie dostaje powiadomien o tym, ze sie ktos za mnie pomodlil? Ta strona zostala przed kilku tygodniali zmodernizowana. Od tego czasu nie dostaje powiadomien:-((( Szczęść Boże, jestem w połowie odmawiania części błagalnej NP i nie mogę sobie poradzić z rozproszeniami. Przychodzą nieustannie, praktycznie od kiedy zaczęłam. Nie przerywam modlitwy, staram się skupić ale ciagle myśli uciekają. niezależnie czy modlę się w myślach czy na głos. Jak sobie z tym poradzić? Czy jeżeli nowennę część błagalnym odmawiamy 27 dni a ja odmówiłam 28 to muszę zacząć oddawać od początku? Matko Boża błagam o uratowanie mojego małżeństwa. Szczęść Bożę odmawiałam już parę razy Nowennę Pompejańską i znowu będę odmawiać. Ale mam takie wątpliwości co do odmawiania: w różnych opisach odmawiania Nowenny są podane różne sposoby, u Was jest podane, że po zakończeniu trzech części Różańca odmawia się Pod Twoją Obronę i na koniec modlitwę błagalną lub dziękczynną. W innym miejscu czytałam, że na odwrót: najpierw modlitwa błagalna lub dziękczynna, a potem Pod Twoją Obronę. A jeszcze jest też podane, że po każdej części Różańca odmawiamy modlitwę błagalną/dziękczynną. Czy ma to jakieś konkretne znaczenie, że nie jest ujednolicone? Witam. Mam pytanie odnośnie Nowenny. Moje życie tak się poplątało ze nie wiem od czego można by zacząć żeby sie wyprostowało. Czy moge modlic się w intencji poukładania życia na wszystkich płaszczyznach i rozwiazanie problemów czy jest to za ogólna intencja?Dziękuję:) Czy jeżeli zamówiłam 3 różańce, a nie zamówiłam modlitwy błagalnej to muszę zacząć pompejanke od nowa?
W ramach Wielkiej Nowenny w intencji Polski zapraszamy wszystkich do modlitwy nowenną pompejańską. Jan Paweł II 2 czerwca 1979 roku w Warszawie wypowiedział słowa ....Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!Taka będzie również nasza 12 kwietnia, kończymy 4 czerwca w wigilię Święta Zesłania Ducha Świętego, aby razem z Janem Paweł II prosić o nowe wylanie Ducha Świętego.„Poprzez burze wieków prowadzi Kościół Najświętsza Maryja groźniejsze wały miotały łódź Piotrową, tym bardziej błyszczy na horyzoncie Gwiazda Morza. Tulmy się do Niej. Niech nas krzepi duchem Wieczernika. Niech nam zgotuje Wiedeń dwudziestego jako Wspomożycielka wiernych powiedzie do zwycięstwa nad bezbożnictwem i niewiarą zbrojnych duchem rycerzy Chrystusowych. W Jej szeregach niech nikogo z nas nie braknie. Maryja powiedziała św. Dominikowi, że różaniec jest bronią, którą Trójca Święta chce naprawić chwyćmy za różańce, podejmując modlitwęNOWENNĄ NIE DO ODPARCIAi prośmy o nowe wylanie Ducha Świętego, pamiętając słowa Prymasa Hlonda, że jedyną bronią, której Polska używając odniesie zwycięstwo jest na żywo codziennie o 19:00 (Triuudum Paschalne o 15:00) na profilu Królestwo Boże. (Facebook i Youtube)Proszę o udział w inicjatywie, aby jak najwięcej osób podjęło modlitwę o nowe wylanie Ducha Ulewiński, tel: 721655364– inicjator pieszego pielgrzymowania z Krzyżem przez Polskę w 2020 r., kustosz peregrynującej w Polsce figury Matki Bożej Fatimskiej jako Różańcowej od 7 października 2020 r. do 7 października 2021 r., organizator pierwszego „Wieczernika” (Nowenna nieustannej modlitwy przed Świętem Zesłania Ducha Świętego) w sanktuarium Św. Józefa w Kaliszu w 2021 r., w tym roku drugi „Wieczernik” w Niepokalanowie – przez dziewięć dni przed Świętem Zesłania Ducha Świętego.
Szczęść Boże! W sierpniu podzieliłam się świadectwem odprawienia Wielkiej Światowej Nowenny Pompejańskiej o nawrócenie grzeszników, z których jestem pierwszą i największą. Gdy we wrześniu na świecie pojawił się nowy członek w naszej rodzinie (wnuk) byłam przekonana, że na długi okres czasu pożegnam się z odprawianiem kolejnej Nowenny Pompejańskiej. Myliłam się i nie odparłam zaproszenia do następnej Wielkiej Nowenny Pompejańskiej w intencji rodzin o wiarę, nadzieję i miłość dla jej członków… Nawet, gdyby się nie udało, warto przecież spróbować, wszak modlitwa i tak nigdy nie jest zmarnowana. Skoro rodzina się powiększyła, to tym bardziej nie potrafiłam zignorować zaproszenia z Teobańkologii na Facebooku. Nowennę rozpoczęłam 16 października, a zakończenie przypadało na 8 grudnia. Odpuściłam sobie jednak tajemnice światła. Rzeczywiście bardzo się rozminęłam ze swoją intuicją, że maleńki wnuk będzie przeszkodą, by odprawiać 54-dniowe nabożeństwo. Październik był pięknym miesiącem, jeśli chodzi o aurę i to właśnie na długich spacerach często odmawiałam Nowennę „nie do odparcia”. Na łonie natury, krocząc u boku męża i córki pchającej wózek, zdarzały się małe cuda. 25 października na długim ok. 6 km spacerze o godzinie 15 w oddali rozbrzmiewała na całą okolicę melodia hymnu „Jezu ufam Tobie”. To oznaczało, że za chwilę dotrzemy pod kościół Chrystusa Króla. Zaczęłam więc w drodze odmawiać koronkę do Bożego Miłosierdzia, którą zakończyłam przy kościele. Wróciwszy do domu zauważyłam na krokomierzu, że swój cel tzn. 6000 kroków osiągnęłam właśnie o godzinie 15. Nowenna Pompejańska nie była jedyną modlitwą, którą codziennie odmawiałam. Oprócz tego od 13 maja modliłam się w Dziele Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Wówczas, także 13 maja, rozpoczęłam Wielką Światową Nowennę Pompejańską o nawrócenie grzeszników. Żywiłam wielką nadzieję, że Nowenną uproszę także łaskę nawrócenia dla rodziców adoptowanego duchowo dziecka. Nowennę zakończyłam 5 lipca, a w duchowej adopcji trwałam nadal, modląc się 10-tką różańca oraz poszcząc w piątki o chlebie i wodzie. Podczas Nowenny Pompejańskiej w intencji rodzin o wiarę, nadzieję i miłość dla jej członków, modląc się ogarniałam pamięcią adoptowane dziecko i jego rodziców, od których przecież tak wiele zależy. Wiem z doświadczenia, że małe dziecko potrafi wnieść do domu wiele ciepła, radości… a stąd także do pomnożenia cnót – wiary, nadziei i miłości. W okresie trwania Nowenny, przełomowym dniem był 18 listopad. Co kryje się pod tą datą? Można rzec, że z pozoru nic nadzwyczajnego. Tego dnia byłam na zakupach w markecie. Pośród towarów, jeden okazał się jednak nadzwyczajny. Już przy wejściu do sklepu mój wzrok utkwiłam w roślinie, którą można było kupić w promocyjnej cenie za 15 zł. Nie tylko cena, ale przede wszystkim liście rośliny zrobiły na mnie wrażenie. Przypomniałam ją sobie z dzieciństwa. Ponad 40 lat temu hodowała ją moja śp. mama. Nie pamiętam już jednak dlaczego roślina się zmarnowała… Mama miała przecież ręce do kwiatów i była wspaniałą ogrodniczką. Nie oparłam się pokusie i roślina o pięknych, malowniczych liściach była pierwszym towarem umieszczonym w wózku zakupowym. Po powrocie do domu, korzystając z internetu, musiałam zapoznać się z optymalnymi warunkami hodowli rośliny. Przeczytałam że pochodzi z Ameryki Południowej i Środkowej, a w stanie naturalnym rośnie w lasach Brazylii. Maranta – to o niej mowa – wyróżnia się ciekawą i rzadko spotykaną cechą. Jest zdolna do wykonywania ruchów. Lubi miejsca ciepłe, lecz pół cieniste. Poza tym lubi być zraszana i podlewana letnią przegotowaną wodą. Ma jednak mniejsze wymagania w okresie spoczynku zimowego. Co ciekawsze, zyskała przydomek „modlącej się” rośliny. Uznałam więc, że na dobry początek optymalnym miejscem będzie ołtarzyk na dużej nocnej szafce. Ustawiłam ją tuż obok figury Matki Bożej Fatimskiej, która potrafi przepowiadać pogodę. Gdy wieczorem uklękłam do modlitwy, dostrzegłam gołym okiem składanie pięknych liści pionowo w górę. Ze swej strony muszę dodać, że jest rośliną nie tylko „modlącą się”, ale także „pokorną”. Maranta unosząc swe liście pionowo w górę, chowa przy okazji atrakcyjną stronę malowniczego liścia. Rozpoczynając tego dnia Nowennę Pompejańską, którą odłożyłam dopiero na wieczorną porę, okazało się że to 33 dzień. Do końca pozostało więc jeszcze 21 dni części dziękczynnej. Przyznaję, że modląc się przed figurą Matki Bożej Fatimskiej, obserwowałam także roślinę, która uspokajała i zachęcała do ciszy i refleksji. Miałam wrażenie, że Jezus jest także obok. Czas na Nowennie upływał, co można było zauważyć także na marancie, która wypuściła nowe liście ze zwiniętych rulonów. Pod koniec listopada nasze rodzinne rozmowy skupiały się wokół sakramentu Chrztu Świętego naszego wnuka. Położna w czasie wizyt radziła, by w dobie pandemii ochrzcić dziecko dopiero po ukończeniu pierwszego roku życia. To było dla nas i córki sprzeczne, ażeby tak długo zwlekać. Postanowiliśmy ochrzcić Stasia w sobotnie popołudnie 12 grudnia we wspomnienie Matki Bożej z Guadalupe. 3 grudnia zamówiłam w wydawnictwie Sumus kopię obrazu na płótnie z Matką Bożą z Guadalupe, jako prezent z racji Chrztu Świętego. Następnego dnia przed odprawieniem Nowenny wyjęłam z segregatora archiwalny numer miesięcznika zatytułowany „Wiara jest łaską”. Na okładce była scena Chrztu Pańskiego, a wewnątrz przy rozważaniach – wizerunek Matki Bożej Pompejańskiej. Dzień 8 grudnia – Święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny – to zarazem ostatni dzień 54-dniowej Nowenny. Tego dnia w Godzinie Łaski między 12 a 13 zatopiłam się w modlitwie, aby Królestwo Chrystusowe zapanowało na całym świecie. Nowennę Pompejańską zakończyłam wieczorem, korzystając z rozważań ulubionego miesięcznika. Trafił się numer ze św. Józefem i Dzieciątkiem z podtytułem „Rodzina kolebką życia”. Nowenna się zakończyła, lecz trwałam wraz z córką na modlitwie Nowenną do Matki Bożej z Guadalupe, a od 9 grudnia już przed zakupionym obrazem. 12 grudnia doczekaliśmy się najważniejszego dnia powtórnych narodzin wnuka Stanisława. Z racji pandemii i obostrzeń w kościele, mogło uczestniczyć tylko 9 osób, lecz i tak nie było więcej gości. Popołudnie, mimo nielicznego grona gości i chrzestnych, upłynęło w podniosłym nastroju. O godzinie 15 nie zapomniałam o koronce do Bożego Miłosierdzia, prosząc Jezusa o pocałunek pokoju. Tym pocałunkiem okazał się po paru godzinach numer „Różańca” ze św. Anną na okładce z idealnym na czasie tytułem – „Wstań z kanapy – dzieci i wnuki liczą na ciebie”. Na razie mam jednego wnuka, ale w Dziele Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego także jestem po części już „babcią”. Czuję w sercu odpowiedzialność, że oprócz obowiązków domowych, muszę się modlić i nie ustawać. Szczególnie w okresie Świąt Bożego Narodzenia myśli krążyły wokół adoptowanego dziecka. W piątek 22 stycznia, odmawiając całą część różańca, ostatnią tajemnicę bolesną odmówiłam za zagrożone życie. Po modlitwie zakończonej Apelem Jasnogórskim, poprosiłam Maryję by zechciała moją dłonią wyjąć z segregatora dwa numery „Różańca” na dzień następny. Trafił się numer z Matką Bożą Fatimską i św. Janem Pawłem II zatytułowany „Jak dobrze Twym dzieckiem być!”. Drugi numer był z grudnia 2016 roku z Dzieciątkiem Jezus na okładce z napisem „Słowo stało się ciałem”. W zakłopotaniu, spoglądając raz na figurę Fatimskiej Pani a raz na stojącą obok marantę, szukałam odpowiedzi. Czyżby dziecko adoptowane duchowo przyszło już na świat? Trochę to za wcześnie… Trzeba się modlić i nie poddawać! Trwałam więc na modlitwie, korzystając nadal z aplikacji „Adoptuj życie” oraz z książeczki „280 dni modlitwy za życie zagrożone”, którą zamówiłam z filmem „Nieplanowane”. 16 lutego o świcie wyjęłam z segregatora numer miesięcznika z rozważaniami, by po raz ostatni się pomodlić za to dziecko i jego matkę. Trafił się numer z tytułem „Dzielenie się to radość”. Okładkę zdobi obraz Madonny z Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Królowej Różańca Świętego w Wysokim Kole. Maryja trzyma na ręku urocze Dziecię Jezus. To numer z października 2011 roku, który przez 10 minionych lat, gdy tylko wpadł mi do ręki, pozostawał dla mnie zagadką bez odpowiedzi. Dlaczego Dzieciątko Jezus ma w tym obrazie lekko skośne oczka? Dopiero w tym dniu ( potrafiłam coś zrozumieć. Być może dziecko, które adoptowałam duchowo, przyszło na świat z zespołem Downa? Nawet maranta „przemówiła”, że to dziecko mogło być przysłowiową roślinką i potrzebowało więcej modlitwy… Możliwe także, że przyszło na świat jako wcześniak… Można zadawać wiele pytań i stawiać odpowiedzi. Uznałam, że najlepszą odpowiedzią będzie poranna Msza święta ofiarowana po raz ostatni za dziecko i jego rodziców. Z racji 16 dnia miesiąca, prosiłam Matkę Szkaplerzną by otoczyła ich płaszczem swej opieki. Po powrocie z kościoła powagę mego nastroju rozwiał mój wnuk, gdyż był ubrany w body z napisem „Cała naprzód! Ku nowej przygodzie”. Rzeczywiście, nową przygodę z duchową adopcją rozpoczęłam już następnego dnia w Środę Popielcową, prosząc Bolesną Matkę Pięknej Miłości o wstawiennictwo i opiekę. „Dzielenie się to radość” i dlatego dzielę się tym świadectwem, które w moim odczuciu jest bardzo powiązane z odprawieniem dwóch Nowenn Pompejańskich. Jako ciekawostkę nadmieniam, że marantę musiałam przenieść do innego pokoju, by mogła „zakosztować” także nieco słońca. Sama się tego domagała, lekko wyginając w jedną stronę. Zrozumiałam przy tym dlaczego, ponad 40 lat wstecz, mojej mamie nie powiodła się hodowla maranty. Po prostu z braku odpowiedniej fachowej literatury. Gabriela