https://www.facebook.com/0DZERAZ jakich powodów ludzie coraz chętniej biorą udział w sportach ekstremalnych? Kim są osoby angażujące się w takie niebezpieczn
11K views, 12 likes, 0 loves, 5 comments, 121 shares, Facebook Watch Videos from wyskocznawakacje.pl: No i są tacy, którym wysokość i ryzyko ⚡ utraty ⚡ życia ⚡ nie jest straszne! Poznajcie tych,
Jest ryzyko, jest zabawa - moje życie, moja sprawa. 16,225 likes · 3 talking about this. inni zbierają znaczki,drudzy chodza do kina a my lubimy jak nam skacze ADRENALINA!
Jest Ryzyko Jest Zabawa. November 30, 2021 · „Obostrzenia dla niezaszczepionych i znaczące ograniczenia”. Już wkrótce. Szokujące słowa
Ci goście nie wiedzą co to jest strach [WIDEO] 1 tydzień ago 1 tydzień ago. Jest ryzyko jest zabawa! Ci goście nie wiedzą co to jest strach [WIDEO] by tv. Udostepnij na FB.
Bluza Pretorian "Pretorian" - czarna. 209,00 zł. Bluza Extreme Adrenaline Jest ryzyko jest zabawa! - biała w sklepie internetowym Fightershop.com.pl Produkty znanych i cenionych marek 👉Kup online! Bogata oferta, wysoka jakość Szybka i bezpieczna wysyłka!
Po kilku latach grania bez klasycznych, środkowych napastników Manchester City i Liverpool niemal w tym samym momencie wydały potężne pieniądze na dwie najbardziej rozchwytywane "dziewiątki" na świecie. Transfery Erlinga Haalanda i Darwina Nuneza to otwarcie nowego rozdziału ich pasjonującej rywalizacji. "Niebiańskie połączenie" - tak "The Athleti
Nie zdecydowałeś/aś na co/ na kogo , przekażesz 1 % podatku Prosimy o pomoc , to nic nie kosztuje, a pomożesz ! W imieniu Julki i Naszym dziękujemy z góry za każdy 1 % ;) Dane potrzebne :
Jest ryzyko, jest zabawa - moje życie, moja sprawa. 16,218 likes. inni zbierają znaczki,drudzy chodza do kina a my lubimy jak nam skacze ADRENALINA!
Jest Ryzyko Jest Zabawa. July 21, 2021 · Czeka nas ogromna tragedia „Ludzie będą chować się w bunkrach”. Porażająca wizja wstrząsnęła siecią
w1GKXh. Trójmiasto Inne Wpis archiwalny Dzieciństwo to czas na beztroską zabawę, pierwsze znajomości, niezapomniane przygody i… upadki. Plac zabaw to miejsce, które powinno dawać dzieciom poczucie bezpieczeństwa, dlatego musimy dołożyć wszelkich starań, aby wspomniane upadki były jak najmniej bolesne. Zadrapania, siniaki oraz drobne urazy w trakcie zabawy są nieuniknione. Pomimo nieuchronności niektórych zdarzeń, zdrowie i życie dzieci powinno być priorytetem. Zgodnie z postanowieniami „Konwencji o prawach dziecka”, którą w 1989 roku przyjęło Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych, dzieci mają niezbywalne prawo do wypoczynku, zabawy i czasu wolnego. Natomiast obowiązkiem dorosłych jest zapewnienie im do tego odpowiednich, bezpiecznych warunków. Wydawałoby się, że w trakcie procesu projektowania, architektów ogranicza jedynie wyobraźnia. W praktyce muszą stawić czoła wymaganiom bezpieczeństwa, przepisom BHP, a także… pomysłom, które rodzą się w umysłach dzieci. Warto zwrócić uwagę na kolejny problem, z którym mierzą się architekci. Dzieci nie zdają sobie sprawy z zagrożenia, jakie niesie ze sobą zderzenie z rozpędzoną huśtawką. Ryzykowne zachowanie dziecka wynika z jego nieświadomości. Przy jednoczesnym braku doświadczenia, nie potrafi ono przewidzieć ewentualnych konsekwencji, ocenić ryzyka. Dzieci nie wiedzą, że zbyt szybka jazda rowerem czy niefortunny fikołek może skończyć się dla nich tragicznie. Każdy z nas ocenia ryzyko indywidualnie. Wielu dorosłych chętnie je podejmuje, ponieważ dostrzega w nim szansę na rozwój lub ciekawe doświadczenie. U części ludzi występuje awersja do ryzyka. Pozostałych charakteryzuje neutralne podejście. Dzieci podejmują je nieświadomie, dlatego zadaniem architektów jest stworzenie placu zabaw, na którym ryzyko wypadku jest możliwie jak najmniejsze. Tworząc place zabaw, dajemy dzieciom przestrzeń do bezpiecznego spędzania wolnego czasu. Miejsce, które umożliwi im wszechstronny rozwój, nawiązywanie koleżeńskich relacji, rozwinie wyobraźnię. – Bezpieczeństwo dzieci jest naszym priorytetem – mówi Katarzyna Kaczmarek, Marketing Manager Parku Handlowego Matarnia, centrum, w którym niedawno zakończył się remont zewnętrznego placu zabaw. – W ramach przebudowy wymieniona została część zabawek oraz nawierzchnia, dzięki czemu plac zabaw jest nie tylko ładniejszy, ale przede wszystkim pozostaje bezpieczny dla dzieci. Nieodpowiednia nawierzchnia jest jedną z głównych przyczyn urazów, dlatego tak istotna jest ciągła kontrola jej stanu. Na zewnętrznym placu zabaw w Parku Handlowym Matarnia – w wyniku przebudowy trwającej około 4 tygodni – pojawiły się nowe bujaki i zjeżdżalnia. Drabinki, huśtawki, karuzele oraz wspomniane zjeżdżalnie to zestaw standardowych atrakcji na placach zabaw. Aby zapewnić dzieciom odpowiedni poziom bezpieczeństwa, powinny być regularnie wymieniane lub konserwowane. – Zewnętrzny plac zabaw w Parku Handlowym Matarnia to miejsce licznie odwiedzane przez dzieci w różnym wieku – mówi Katarzyna Kaczmarek. – Mieliśmy już przyjemność gościć na placu zabaw pierwszych gości. Mali testerzy ocenili go na szóstkę, ale myślę, że najlepszą i najbardziej miarodajną oceną jest uśmiech widoczny na ich twarzach podczas wspólnych zabaw – dodaje. Plac zabaw to miejsce, w którym dzieci czują się bezpiecznie. Instytucje oraz zarządcy tego rodzaju obiektów rekreacyjnych powinni zrobić wszystko, aby to poczucie przekładało się na rzeczywisty, wysoki poziom ochrony ich zdrowia oraz życia i zadbać o bezpieczeństwo.
Tak zapewne pomyślał szef @MiesiecznikTAK i zaprosił mnie do dzielenia się przemyśleniami. Podniosłam rzuconą rękawicę i, od czasu do czasu, będę się tu pojawiać z tekstem nieco dłuższym niż 280 znaków. Dla tych, którzy nie mieli okazji poznać mnie na Twitterze, przedstawię się w sposób dla mnie właściwy. Dzień dobry, mam na imię Beata. Od razu zaznaczę, że nie wszystkie Beaty są w PiSie, ale gdyby się Wam źle kojarzyło, to możecie nazywać mnie Loretta. Moim dodatkowym atutem jest to, że mam macicę, i w razie potrzeby, płodu w pudełku nie będę trzymać jak ta Loretta z filmu „Żywot Briana”. A może, po prostu, zostanę tu jako Pytalska. Pytania nigdy nie są złe. Można czasem uzyskać odpowiedź. Kto stawia pytania, ten życia ciekawy! A mnie życie ciekawi bardzo, a szczególnie niektóre jego aspekty. Historia nauczycielką życia! Jak rzucił kiedyś Cyceron. I ja się z nim zgadzam, dlatego wbrew pomysłom rządzących, korzystając z różnych źródeł, czasem napiszę Wam jakąś ciekawostkę, w ramach „tajnych kompletów”. Baba jestem, to o strasznym potworze, feminizmie znaczy, też u mnie przeczytacie. Jak mawia Gloria Steinem „albo jesteś feministką, albo masochistką”. Wybrałam to pierwsze. Na ogłoszenia podpisane „sympatyczny sadysta” postanowiłam nie odpowiadać. Czytam trochę. Lubię historię Kościoła katolickiego. Tyle tam zwrotów akcji i postaci ciekawych, że z Grą o Tron przegrywa tylko brakiem smoków. Gdyby jednak komuś smoków brakowało, to dorzucę. Trudno, co robić. Jeden z moich wykładowców, pan konserwatysta rzekł „rzetelną książkę historyczną, może napisać tylko konserwatysta. Liberałowie opowiadania piszą”. A kobieta-liberałka, to „Ocho! No! No! Czytałem. O smokach i trollach książkę napisała”. Jakąś naukę z tych studiów wyniosłam. I to by było na tyle. Na początek. Niech Was Marduk ma w swojej opiece. Dobrego dnia, szczęśliwości i do następnego razu. P. S. Nie taka Pytalska straszna jak ją obsmarowywują. Pani Pytalska / @PaniPytalska
W fali zakażeń COVID-19 wywołanej przez wariant Omikron jest mniej przypadków PIMS (wieloukładowego pocovidowego zespołu zapalnego u dzieci) niż w poprzednich falach koronawirusa. Zdaniem wirusologa prof. Krzysztofa Pyrcia, przyczyną jest wcześniej nabyta, “bazowa” odporność, a częściowo prawdopodobnie zmiany w samym wirusie SARS-CoV-2. Szczepionka Pfizera i firmy BioNTech o 91 proc. zmniejszały ryzyko PIMS u W USA liczba przypadków PIMS, czyli wieloukładowego pocovidowego zespołu zapalnego u dzieci jak na razie jest zdecydowanie mniejsza niż poprzednich falach najnowszych badań opublikowanych przez „JAMA Pediatrics” wynika, że między styczniem i marcem 2022 r. w Danii zaszczepione dzieci były zdecydowanie mniej narażone na PISM w następstwie zakażenia wirusem badania wskazują także na to, że ważną może odgrywać zmiana, jaka zaszła w samym wirusie, gdyż ryzyko zakażenia było odpowiednio mniejsze w obu grupach dzieci: zaszczepionych i niezaszczepionych. Potwierdzają to obserwacje w Wielkiej Brytanii. Wskazują na to najnowsze dane Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), jak też w innych krajach, na przykład w Wielkiej Brytanii. Wynika z nich, że w USA liczba przypadków PIMS, czyli wieloukładowego pocovidowego zespołu zapalnego u dzieci jak na razie jest zdecydowanie mniejsza niż poprzednich falach COVID-19. Od marca 2022 r. w całym kraju wykrywa się zaledwie 1-2 przypadki PIMS, mimo że Omikron powoduje znacznie więcej infekcji, aniżeli Delta i Alfa, gdy dzieci chorowały z tego powodu znacznie częściej. Prof. dr hab. Krzysztof Pyrć z Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie zauważa, że inna jest teraz sytuacja epidemiologiczna. Mniej jest przypadków PIMS u dzieci „częściowo dzięki wcześniej nabytej, “bazowej” odporności, a częściowo prawdopodobnie dzięki zmianom w wirusie” – zaznacza na Twitterze. Przypadki PIMS rzadsze u dzieci w fali #omikron niż przy poprzednich. Częściowo dzięki wcześniej nabytej, "bazowej" odporności, częściowo prawdopodobnie dzięki zmianom w Krzysztof Pyrc (@k_pyrc) July 23, 2022 Przypadki PIMS rzadsze u dzieci w fali wywołanej przez Omikron niż przy poprzednich Podobnego zdania jest cytowany przez „Wall Street Journal” prof. Alasdair Munro, specjalista z University Southhampton, zajmujący się leczeniem zakażeń u dzieci. Z danych w Stanach Zjednoczonych wynika, że najwięcej przypadków PIMS odnotowano na początku 2021 r., gdy zaczęto dopiero wprowadzać szczepienie u dorosłych. Pierwszy zdiagnozowany przypadek w Polsce pojawił się w maju 2020 r. Potem liczba tych zachorowań u nas rosła podobnie jak w innych krajach. Choroba pojawiała się nawet u dzieci, które zakażenie przeszły bezobjawowo i nikt nawet nie wiedział, że chorowały na COVID-19. Od tego czasu wiele osób dorosłych, jak też dzieci zostało zaszczepionych przeciwko COVID-19. Zaczęto porównywać dzieci zaszczepione i niezaszczepione. Z najnowszych badań opublikowanych przez „JAMA Pediatrics” wynika, że między styczniem i marcem 2022 r. w Danii zaszczepione dzieci były zdecydowanie mniej narażone na PISM w następstwie zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Wcześniejsze badania specjalistów amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) wykazały, że szczepionka Pfizera i firmy BioNTech o 91 proc. zmniejszały ryzyko PIMS u dzieci. Dlaczego w przypadku zakażenia wariantem Omikron ryzyko PIMS jest mniejsze? Duńskie badania wskazują także na to, że ważną może odgrywać zmiana, jaka zaszła w samym wirusie, gdyż ryzyko zakażenia było odpowiednio mniejsze w obu grupach dzieci: zaszczepionych i niezaszczepionych. Potwierdzają to obserwacje w Wielkiej Brytanii. Wynika z nich, że tego rodzaju zmiany nastąpiły w SARS-CoV-2 już podczas początkowej fali wywołanej przez wariant Delta. Wtedy o 56 proc. mniej było przypadków PISM u dzieci niż w trakcie wcześniejszej fali wywołanej przez Alfę. Gdy zaszczepiono więcej dzieci w wieku co najmniej 12 lat w późniejszej fali Delta ryzyko to było o 66 proc. mniejsze w porównaniu do fali Alfa. Do podobnych wniosków skłaniają badania opublikowane w lipcu przez „Clinical Infectious Diseases”. Tym razem wyliczono, że w czasie fali wywołanej przez Omikrona było o 95 proc. mniejsze ryzyko zachorowania na PISM w porównaniu do okresu, gdy dominowała Alfa. – Być może zmiany, jakie zaszły w białkach kolca Omikronu w jego warstwie zewnętrznej, wywołują nieco inną odpowiedź immunologiczną – podejrzewa prof. Sick-Samuels z John Hopkins University School of Medicine. Zaznacza jednak, że ważną rolę pełnią szczepienia przeciwko COVID-19. PIMS często porównywany jest do choroby Kawasakiego ze względu na pojawiające się podobne symptomy. Podobnie jak choroba Kawasakiego zespół pocovidowy objawia się gorączką oraz silnymi bólami brzucha, biegunkami, wymiotami, wysypką, drgawkami, bezmoczem lub skąpomoczem, zapaleniem spojówek, wysuszonymi i spierzchniętymi ustami, obrzękiem dłoni oraz stóp, osłabieniem, powiększonymi węzłami chłonnymi, bólami głowy i gardła. PIMS powoduje jednak groźne spadki ciśnienia, a nawet zapalenie mięśnia sercowego i niewydolność wielonarządową. PRZECZYTAJ TAKŻE: Omikron szczególnie groźny dla dzieci. Prof. Szenborn ostrzega przed falą zakażeń Szczepienia przeciwko COVID-19 ograniczają ryzyko PIMS u dzieci
Każdy sport niesie ze sobą jakieś ryzyko, więc powinniśmy dbać o to, żeby je możliwie najbardziej zminimalizować tym bardziej, jeśli uprawiamy jakiś sport z psem. W psich sportach musimy myśleć nie tylko za siebie, ale też za psa, bo on odpowiednio zmotywowany jest w stanie zrobić dla nas wszystko, nawet jeśli będzie go to kosztować kuku. Jeśli nasz pies jest small, a skacze jak large to nie podnosimy mu tyczki dla large, tylko pracujemy nad techniką skoku. Jeśli nie mamy możliwości trenowania w klubie, a koniecznie chcemy uprawiać agility, to zapoznajmy się chociaż z regulaminem, jest dostępny za darmo w sieci, wystarczy chcieć go poszukać. Zarejestrujmy się na forum o agility, zadawajmy pytania, znajdujmy informacje od czego w ogóle zacząć (wiecie, że nie zaczyna się od biegania torów z całym kompletem przeszkód?). Jeśli zadajemy sobie trud stworzenia własnych przeszkód, to poświęćmy nieco więcej czasu, materiałów i zróbmy jakieś porządniejsze przeszkody. Że drogo? A kto zapłaci za weterynarza, jak pies zaliczy crash na hopce z miotły i cegieł? Przeszkody nie muszą być piękne, ale powinny być bezpieczne. Jeśli nie stać nas na BEZPIECZNE uprawianie sportu z psem, to wybierzmy inny sport, który nie wymaga takich nakładów finansowych. No niestety, jak się bierze psa (a potem chce uprawiać sporty), to trzeba się z tym liczyć - pisał o tym na przykład Niuchacz albo Biały Jack. Aha, jeśli nasz pies jest grubasem, to agility czy frisbee z vaultami pod samo niebo, nie są najlepszymi sposobami na pozbycie się jego zbędnych kilogramów. Zanim zaczniemy trenować z psem tego typu sport, to trzeba odchudzić go w mniej obciążający sposób. Trenowanie bez rozgrzewek itd. też nie jest fajne... A teraz obejrzyjcie filmiki. Możecie zobaczyć na nich przebiegi na zawodach, okazuje się, że nawet takie przeszkody (i nie tylko one) mogą uszkodzić nam psa. Pomyślcie teraz co może się stać, kiedy przeszkody są totalnie niezgodne z regulaminem, tyczka nie ma możliwości spadania w obie strony, przeszkody strefowe są zbyt strome i bez powierzchni antypoślizgowej, a konstrukcja koła wykonana tak, że kiedy pies zahaczy, to cała się na niego przewróci. Albo jak może się skończyć bieganie z totalnie nieprzygotowanym do tego psem zakładając, że zwierzaki na filmach mają już jakieś doświadczenie ze sportem.